niedziela, 29 grudnia 2013

Świąt wspomnienie



Święta już za nami. 
Pozostaje jeszcze wkroczyć w Nowy Rok z optymizmem, radością 
oraz nadzieją,że będzie on jeszcze lepszy niż ten, który się kończy.
Tego Wam właśnie życzę!



* * *

Przegapiłam, że to już rok. 
Pełny rok od założenia bloga.
Dziękuję wszystkim, którzy zaglądają, komentują, piszą.
Każde Wasze ciepłe słowo zawsze napełnia mnie energią i mobilizuje do dalszych zdjęć, wpisów.
 Szczerze przyznam,że dość sceptycznie podchodziłam do jego założenia...

Nasze życie to chwile,
a ja staram się jak najwięcej tych chwil zamknąć w postach,
aby później móc do nich wracać i wspominać.



Dziękuję za odwiedziny  :) :*

Ania M.






piątek, 27 grudnia 2013

dzisiejsze



Jeden z ostatnich postów w tym roku. 
Spacer na szybko, żeby zdążyć jeszcze przed pracą i wycisnąć coś z tego dnia.
Z pośpiechu jednak też wychodzi coś dobrego :)

Kilka grudniowych ujęć.


 * * *










* * *



sobota, 21 grudnia 2013

piątek, 20 grudnia 2013

Norwegia cz. IV


Ostatni post z naszego wspólnego podróżowania.
Pozdrowienia dla wszystkich uczestników, 
dzięki Wam ta wyprawa była naprawdę wyjątkowa :)



















... norweskie smaki też ważna sprawa i odhaczyć z listy musieliśmy :)


* * *



Geirangerfjorden


Będąc w Norwegii po prostu trzeba tam być.
A najlepiej przepłynąć się promem z Geiranger do Hellesylt.
Mówią o nim najpiękniejszy fiord i troszeczkę prawdy w tym jest! 

Miłego rejsu:)


















* * *



wtorek, 17 grudnia 2013

Trollstigen



 Kolejnym punktem do odhaczenia na naszej liście było Trollstigen- 
- 11 serpentyn, które pną się na wysokość ponad 800 m.n.p.m.

Pamiętam bardzo dobrze, że kiedy pierwszy raz przyjechałam do Norwegii, mój przyszły mąż zabrał mnie w to miejsce. 
Ogrom tych gór budził przerażenie, a nogi uginały się i drżały... 

Jestem pełna podziwu dla mojej Mamy i kuzynek Joli i Mai, 
które nie zważając na wysokość potrafiły w pełni cieszyć się widokami. 
   
Chciałabym też wspomnieć o Tacie, który postanowił,
że na Trollstigen owszem wjedzie - ale rowerem!
Moje gratulacje !























 * * *


poniedziałek, 16 grudnia 2013

w drodze na szczyt Dalsnibba



Od dłuższego czasu chciałam zamieścić te zdjęcia.
Już samo ich segregowanie wywołuje uśmiech i przywodzi na myśl miłe wspomnienia.

 * * *

W czerwcu tego roku spędziliśmy tydzień pełen wrażeń, śmiechu i radości - a to za sprawą odwiedzin naszych bliskich.
Kilka kolejnych postów to nasze wspólne wspomnienia z objazdówki po Norwegii.

* * *

 Zdjęcia poniżej, to momenty uchwycone w drodze na szczyt Dalsnibba. 
Jazda drogą Nibbevei jest jedną z najbardziej emocjonujących, a widoki zapierają dech.
















 
cdn.