Sesja w klimacie, który wręcz uwielbiam.
Jest sielankowo, nieco rustykalnie i przede wszystkim naturalnie pięknie.
Zmęczyło mnie oglądanie zdjęć "idealnie" zretuszowanych, naładowanych kolorami i soczystymi efektami...
Uciekam od znacznej ingerencji Photoshopa, od przejaskrawiania i intensywnych kolorów...lubię zdjęcia spokojne, stonowane.
Wydaje mi się, że tak jest prawdziwie, a Wy co myślicie?
Pięknie wyszło, prawda?