środa, 8 listopada 2017

Anita i Arek


 Plenery ślubne zawsze mają w sobie wiele uroku i emocji...
Tym razem zabieram Was do świata Anity i Arka... 
Podczas sesji spotkaliśmy przemiłych ludzi, którzy gorąco kibicowali Parze Młodej, dopadł nas deszcz, trafiliśmy również na mglisty finisz naszej wędrówki... 
I ta jesienna aura... jednym słowem baaardzo udany dzień.
A Wam Anito i Arku raz jeszcze - wszystkiego najwspanialszego na Nowej Drodze Życia!





8 komentarzy:

  1. Uwielbiam taką naturalność na zdjęciach <3 cieszę się, że coraz więcej fotografów docenia takie momenty, a nie ustawia na siłę parę młodą w dziwnych pozach :) Przedostatnie zdjęcie skradło moje serce ! <3 // ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze i Ty w ten sposób czujesz fotografię... Naturalnie, spontanicznie, prawdziwe- tym powinien kierować się każdy fotograf...I tego Tobie również życzę! Powodzenia i wiele wytrwałości w dążeniu do celu! :)

      Usuń
  2. Wspaniałe okoliczności przyrody:)

    OdpowiedzUsuń