piątek, 7 listopada 2014

chwile





 Przypomniały mi się dzisiaj oliwki na drzewach, kiście winogron na wyciągnięcie ręki, spontaniczne wino na plaży, moje ulubione zielone okiennice, piwo w miłym towarzystwie, zatłoczone turystami uliczki, kwitnące kaktusy, kąpiele w morzu i ta świadomość, że nie muszę nic...
















* z pozdrowieniami dla M i P

3 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia :)) Miło jesienią pooglądać takie widoki!
    Pozdrawiam Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka swiadomosc... o tym, ze nie musi sie robic nic jest BEZCENNA !!!

    OdpowiedzUsuń